poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Kawa



     Panie i panowie, nieubłaganie nadchodzi sesja ostateczna. W związku z tym przez najbliższe 2 miesiące przepisy będą się pojawiać sporadycznie. Za to w lipcu wszystko nadrobię, jest wiele rzeczy które, od dawna chciałem przygotować, tylko jakoś ciągle czasu brakowało.
     Co do samej kawy, to najlepsza jest świeżo parzona, najlepiej jeszcze do śniadania na na tarasie o jakiejś przyzwoitej godzinie.. ale na to muszę poczekać do świat. Szkoda, że na co dzień, pita głównie po to, żeby nie zasnąć traci nieco swego uroku.
     Tymczasem, wyłączcie fejsbuka, wyłączcie kwejka, demotywatory, wyłączcie pudelka i idźcie się uczyć ! Dziękuję. Dobranoc.

4 komentarze:

  1. Przesadziłeś :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja natomiast piję kawę dla przyjemności, bo nie pobudza mnie, ale usypia!! zawsze po kawie chce mi się spać.
    i oczywiście najlepsza świeżo parzona:) a jeszcze lepsza z ekspresu, w której się zakochałam, niestety na ekspres mnie nie stać:(
    pzdr:*

    OdpowiedzUsuń
  3. ekspres fajna rzecz, ale ja używam takiego stalowego zaparzacza i narzekać nie mogę ;) Co prawda już wszelkie wariacje w stylu cappuccino czy latte odpadają ;)

    OdpowiedzUsuń