sobota, 31 grudnia 2011

Tagliatelle z gorgonzolą i szynką parmeńską



    Wróciłem. W międzyczasie stuknęły 3 miesiące od ostatniego przepisu.. ale nawet nie chce mi się na ten temat rozpisywać. Makaron jak makaron - szybki i smaczny. Na 2 osoby:

- 100 g szynki parmeńskiej
- 250 g makaronu
- 300 ml śmietanki kremówki (albo ramy cremefine)
- 50 g gorgonzoli
- 2 ząbki czosnku
- paremzan
- sól pieprz

     Czosnek podsmażamy przez minutę, dodajemy szynkę na 30s. Ściągamy z patelni, na którą wlewamy śmietankę. Dodajemy ser, gotujemy aż się rozpuści, doprawiamy solą pieprzem. Ugotowany al-dente makaron wrzucamy do sosu i przez chwilę gotujemy. Wykładamy makaron na talerze, na wierzch kładziemy szynkę, posypujemy pietruszką i parmezanem.

czwartek, 29 września 2011

Moussaka

   
    Na temat samej mousaki nie będą się rozpisywał, odsyłam za to tutaj : (http://kuchniaobledniezdrowa.blogspot.com/2011/08/moussaka-wersja-oryginalna.html). Sam na temat kuchni bałkańskiej wiem niewiele. Przygotowując moussakę korzystałem z przepisu oraz ze strony kuchnia.tv.  Do swojego przepisu użyłem:

- 250g wieprzowiny/baraniny/wołowiny
- pół bakłażana
- kilka ziemniaków
- puszkę pomidorów
- 1 cebulę
- 3 ząbki czosnku
- mieszankę tartych serów (mozzarella, peccorino, edamer)
- kumin
- szczypta cynamonu (ja jednak następnym razem pominę;)
- sól, pieprz
- beszamel (mleko, mąka, masło, gałka muszkatołowa)

    Bakłażana kroimy na plastry, obficie solimy i odstawiamy na 20 min. Po tym czasie dokładnie płuczemy, odsączamy i grillujemy z obu stron. Posiekaną cebulę i czosnek przesmażamy. Dodajemy mięso, przyprawy i smażymy jeszcze 2-3 minuty. Następnie dodajemy pomidory i dusimy koło 10-15 minut. Na oddzielnej patelni obsmażamy na oliwie pokrojone w plastry ziemniaki. W naczyniu żaroodpornym jako pierwszą warstwę układamy ziemniaki, następnie bakłażany, mięso, beszamel i ser.
    O beszamelu pisać nie będą, ponieważ trochę jest do powiedzenia w tym temacie. Odsyłam za to na blog Kuroniowie rozgryzają, gdzie na temat beszamelu jest wszystko co trzeba wiedzieć: http://kuroniowie.kuchnia.tv/kuchnia-kulturalna/na-beszamelu-poleglo-kucharzy-wielu.html

poniedziałek, 19 września 2011

Carbonara tradycyjna



     Skoro już jesteśmy przy daniach tradycyjnych.. :) Carbonara bardzo często przygotowywana jest z użyciem śmietany. Sam często ją tak przygotowywałem, ale od kiedy spróbowałem przepisu z samymi jajkami, ani razu nie sięgnąłem po śmietanę. Jest to danie proste, szybkie, a do tego smaczne i niesamowicie aromatyczne (czy cokolwiek w kuchni włoskiej nie jest ?). Ważne w przepisie są dobre jajka. Najlepiej takie od dziadka, od baby, ze wsi, czy skądkolwiek je tam mamy ;) Świeże mają być i tyle. Porcja na 2 osoby:

- 250 g makaronu (najlepiej tagliatelle lub linguine, będzie się prezentować dużo lepiej niż zwykłe spaghetti)
- 150 g pakowanego wędzonego boczku w plastrach (jest chudszy i delikatniejszy niż boczek w kawałku)
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 2 ząbki czosnku
- garść pietruszki
- starty parmezan (w PiP'ie ostatnio dorwałem ser typu parmezan. Smaczny, a o połowę tańszy)
- oliwa
- sól, pieprz

    W pierwszej kolejności wstawiamy makaron. Jajka lekko ubijamy z solą i pieprzem (nie żałujemy). W międzyczasie na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy, przez 2 min. przesmażamy pokrojony boczek. Dodajemy czosnek na kolejną minutę. Dodajemy pietruszkę, ściągamy z ognia i wrzucamy odcedzony makaron. Dodajemy 3 łyżki startego sera i mieszamy. Musimy chwilę odczekać, by dno patelni ostygło, w przeciwnym wypadku po wlaniu jajek zrobi nam się jajecznica. Po około 1-2 minutach wlewamy jajka, patelnie stawiamy na bardzo małym ogniu i mieszamy. Po chwili sos nabierze gęstej, kremowej konsystencji.  Wykładamy na talerz, posypujemy resztą sera. Dodatkowo możemy przyozdobić rukolą.

czwartek, 15 września 2011

Tradycyjna pizza na cienkim cieście


 


    Napisanie tego przepisu odkładam w nieskończoność. bo pisania jednak trochę będzie. W końcu trzeba się zebrać i dodać, bo rano wybieram się do trójmiasta więc nie będzie okazji.
    Przepis na ciasto pochodzi z książki Jamiego Olivera i naprawdę warto wypróbować. Nie jest jednak łatwy. Zrobienie pizzy takiej jak w prawdziwej pizzerii nie jest łatwe, przede wszystkim ze względu na piec który używany jest do wypieku. Nie jest jednak niemożliwe. Jest kilka rzeczy o których należy pamiętać.Więc może po kolei:
    - mąka na ciasto, najlepiej użyć mąki chlebowej lub włoskiej, którą jednak dość trudno kupić. W Piotrze i Pawle, jest jakaś specjalna włoska mąka do pizzy na która od jakiegoś czasu poluję, ale jak przychodzi co do czego, to PIP'a nie ma pod ręką. Przyznaję więc bez bicia, że do tej pory z braku mąki chlebowej używałem mąki zwykłej.
    - odpowiednio długie wyrabianie ciasta (o czym będzie dalej)
    - odpowiedni piekarnik. Pizza powinna piec się w bardzo wysokiej temperaturze i najlepiej gdyby była ogrzewana od dołu. Do tej pory najlepsza pizza wyszła mi w piekarniku gazowym, który da się mocno rozgrzać, a ogień jednak jak byśmy się nie starali, to zawsze będzie na dole ;). Do pieczenia używam specjalnych talerzy do pizzy. W internecie można kupić specjalne do kamienie do pizzy, ale z nimi nie mam żadnego doświadczenia.
    - obłożenie pizzy. Nie ważne jak dobre ciasto nam nie wyjdzie, to pizza nie będzie przypominała włoskiej, jeśli nawrzucamy na nią kilogramy dodatków. W tradycyjnej pizzy dodatków nie ma dużo, sosu również. Ja zawsze już gotowe ciasto polewam oliwą którą rozprowadzam, a następnie nakładam sos tak, by pokrył ciasto, ale nie zalewał jej. Jest to jednak kwestia wprawy i gustu. Składniki możemy układać przed serem, lub na wierzch. Ja preferuję tą drugą wersję.

Składniki na ciasto na 4 pizze ok. 30 cm:
- 500 g. mąki
- ok. 370 ml letniej wody
- szczypta soli (nie za dużo, bo ciasto będzie twarde)
- 1 łyżeczka cukru pudru (zamiast niego używam czasem cukru brązowego)
- saszetka drożdży instant
- 1 łyżka oliwy

    Mąkę przesiewamy, dodajemy sól. Drożdże rozpuszczamy w wodzie, dodajemy oliwę i cukier, odstawiamy na kilka minut. Dodajemy do ciasta, mieszamy widelcem. Posypujemy ręce mąką i zaczynamy wyrabiać przez 10 minut, rozciągając ciasto. Po tym czasie ciasto powinno być miękkie, gładkie i puszyste, a ręce zdrętwiałe. Kulę ciasta wstawiamy do miski z mąką, oprószamy z góry, przykrywamy lekko wilgotnym ręcznikiem i pozostawiamy na godzinę w ciepłym miejscu. Gdy ciasto odpocznie, dzielimy na tyle części ile potrzebujemy, wałkujemy na około 0,5 cm grubości (najlepiej 15-30 min przed pieczeniem). Rozgrzewamy piekarnik do najwyższej temperatury. Najlepiej się tu sprawdza piekarnik na dole, w którym pizza grzana jest z dołu. Wstawiamy pizzę na najniższy poziom i pieczemy aż brzegi się zarumienią a ser zacznie bulgotać. Nakładamy sos, mozzarellę i dodatki. Kompozycje zależą już od naszych upodobań. Do moich ulubionych należą pizza z szynką parmeńską, rukolą i czosnkiem oraz pizza z kurczakiem, fetą w zalewie chilli i cebulą.

Składniki na sos :
- puszka dobrych włoskich pomidorów
- 2 ząbki czosnku
- oliwa
- sól, pieprz
- suszone oregano

    Czosnek wrzucamy na zimną oliwę, przesmażamy, dodajemy pomidory(zmiksowane), sporo soli i pieprzu oraz oregano. Pomidory smażymy około 1-2 minuty, odstawiamy. Sos musi być dość słony, ponieważ do ciasta dajemy tylko szczyptę soli. Możemy również dać pomidory w całości i rozgnieść je na patelni, wtedy jednak sos musimy pogotować nieco dłużej.

   Przepis na pizze zdecydowanie nie jest prosty. Korzystałem z niego wiele razy ale nie zawsze wychodziła taka jak powinna. Bardzo dużo jednak zależy od piekarnika, bo jeśli nie grzeje mocno od spodu, to ser nam się zarumieni a ciasto będzie surowe. Ja osobiście nadal poluję na mąkę chlebową.

środa, 14 września 2011

wakacje ?

    Po 2 tygodniowej nieobecności czas w końcu o sobie przypomnieć. Już jakiś czas temu zrobiłem w końcu pizze (którą kiedyś już zapowiadałem;), więc dzisiaj lub jutro ten przepis dodam. W piekarniku mam rybkę, a nieco później będę po raz pierwszy robił tartę i mam nadzieję, że wszystkie te przepisy dodam.
    Po zdaniu LDEP'u, mam w końcu trochę prawdziwych wakacji, bez świadomości zbliżającego się egzaminu, bez przeprowadzki i innych przygód. Wiec 2 tygodnie odpoczynku, a później w końcu czas rozpocząć staż.

niedziela, 28 sierpnia 2011

Sałata z grillowanym cycem kurzym



    Standardowo, po 2 dniach pobytu w domu, już powoli nie mogłem patrzeć na jedzenie. Dlatego więc kolejnego dnia musiałem nakarmić się sam czymś nieco lżejszym. Pierś z kurczaka rozbiłem i zamarynowałem w papryce, curry i sosie sojowym. Użyłem mieszanki sałat z paczki, a dresing przygotowałem z oliwy(1/4) szklanki, łyżki czerwonego octu winnego, łyżeczki musztardy i suszonego oregano. Szybko, lekko, zdrowo ;]

czwartek, 25 sierpnia 2011

Rybka z solą pomarańczowo-rozmarynową



    Natrafiłem na ten przepis przeglądając książkę Jamie'go, a że dostaliśmy ostatnio kilka świeżych ryb prosto  z nad morza, to była okazja by spróbować. Do przygotowania potrzebujemy drobnoziarnistą sól, skórkę startą z jednej pomarańczy i jednej cytryny, oraz 2 gałązki rozmarynu. Rozmaryn rozgniatamy w moździerzu lub miksujemy na papkę, mieszamy ze startymi skórkami i solą, pozostawiamy do wyschnięcia. Rybkę nacieramy otrzymaną solą, odstawiamy do lodówki. Pieczemy, smażymy, grillujemy, czy cokolwiek nam przyjdzie do głowy.

środa, 24 sierpnia 2011

Naleśniki z meksykańskim nadzieniem


     Przepis jest wspomnieniem naleśnikarni z mojego rodzinnego miasta sprzed dobrych 10 lat. Zajadałem się tam moimi ulubionymi naleśnikami z sosem meksykańskim. Na 2-3 osoby:

- naleśniki
- 250 g mięsa wieprzowego lub wieprzowo-wołowego
- puszka pomidorów
- puszka czerwonej fasoli
- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- pieprz cayenne
- pół łyżeczki kuminu
- pół łyżeczki mielonej kolendry
- pół łyżeczki majeranku
- 2 łyżeczki łagodnej papryki
- 3-4 łyżki śmietany 12%
- garść świeżej pietruszki
- pół kostki mięsnej
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz

     Cebulę i czosnek przesmażamy na patelni, Dodajemy mięso, doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy odsączoną fasolę, chwile smażymy. Robimy miejsce na środku patelni, wrzucamy 2 łyżki przecieru, chwilę przesmażamy i mieszamy wszystko razem. Następnie Dodajemy Zmiksowane pomidory i kostkę rosołowa (można wcześniej rozpuścić w odrobinie wrzątku). Dodajemy przyprawy, dusimy około 10 min. Następnie dodajemy śmietanę, dusimy jeszcze chwilę, a na ostatnią minutę dorzucamy pietruszkę.
    Sposób podania zależy już tylko od naszego pomysłu. Ja nakładam farsz na połowę naleśnika, składam i składam dwukrotnie, polewam dodatkowo sosem i śmietaną.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Grillowane warzywa ze świeżym rozmarynem



     Tutaj czarów nie ma. Jest to w zasadzie zwykła sałatka, tylko podana w nieco inny sposób. W takim wydaniu warzywa prezentują się rewelacyjnie, bo na talerzu genialnie mieszają nam się kolory czorwonych pomidorów koktajlowych, żółtej papryki, czerwonej cebuli, czarnych oliwek. Taka mieszanka kolorów już sama w sobie pobudza apetyt. Przygotowanie jest banalne, warzywa wystarczy pokroić, wymieszać, dodać nieco oliwy i pieprzu. W międzyczasie przygotowujemy świeżyi rozmaryn, rozgrzewamy mocno patelnię do grillowania i wrzucamy na nią warzywa. Na chwilę przed końcem grillowania dorzucamy rozmaryn i wykładamy najlepiej na duży płaski talerz.

niedziela, 21 sierpnia 2011

Kurze piersi faszerowane fetą z chilli w ciemnym sosie


     Roladki przygotowałem już dobrych parę dni temu, ale w ciągu ostatniego miesiąca miałem bardzo ograniczony dostęp do internetu. Plus jest taki, że teraz jak już kilka przepisów czeka w kolejce ;). Danie powstało w długi weekend, kiedy to zostało mi oznajmione, że sklepy są pozamykane i muszę przygotować coś z tego co jest w lodówce. Więc w lodówce znalazłem:

- 2 filety z kurczaka
- ser feta w zalewie chilli
- 2 plasterki boczku (0,5cm)
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki sosu ostrygowego
- 1 łyżeczkę miodu
- oliwę
- półtorej szklanki bulionu cielęcego przygotowanego własnoręcznie z kostki.
- suszony tymianek
- liść laurowy
- vegetę, pieprz

    Piersi oczyszczamy, kroimy wzdłuż, następnie cienko rozbijamy. Doprawiamy vegetą i pieprzem. Fetę rozgniatamy razem z odrobiną zalewy, nakładamy na przygotowane mięso, zawijamy, zawiązujemy nitką. Na talerzu mieszamy łyżkę oliwy z łyżka miodu i obtaczamy w niej mięso. Obsmażamy przez chwilę z każdej strony na rozgrzanej oliwie. Mięsko odkładamy na bok, a na patelnie rzucamy plasterki boczku i posiekany czosnek. Dzięki dodatkowi miodu, po chwili nabiorą pięknego brązowego koloru. Przesmażamy 2 minuty, dodajemy 2 łyżki masła, a następnie 1-2 łyżki mąki i chwile przesmażamy. Dodajemy bulion i rozprowadzamy. Do sosu dodajemy liść laurowy, 2 łyżki sosu ostrygowego i tymianek. Do sosu wrzucamy roladki i dusimy jeszcze około 15 minut.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Fritatta




W końcu, po jakichś 2 tygodniach udało mi się dorwać do internetu z moim komputerem. Po miesiącu poświęconym na remont i parę innych mniej przyjemnych i jeszcze bardziej kosztownych spraw, może w końcu uda mi się regularniej dodawać przepisy.
Fritatta est rodzajem omletu, według wikipedii pochodzącym z Włoch, według przepisów w internecie - z Hiszpanii. W każdym razie nie ma to specjalnie znaczenia. Bazą są ziemniaki, jajka i ser. Reszta dodatków, to wszystko co tylko znajdziemy w lodówce. Przykładowa porcja na 2 osoby:

- 3 jaja
- 3 łyżki mleka
- 2 średnie ziemniaki
- 2-3 plastry sera zółtego
- kilka plasterków boczku
- ostra papryczka
- 2 ząbki czosnku
- nieduża cebula
- sól/pieprz

Ziemniaki kroimy w kostkę, cebulę i czosnek siekamy, wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Po 10 minutach dodajemy pokrojoną papryczkę i boczek. W między czasie, mieszamy jaja z mlekiem i paroma plastrami żółtego sera. Uzyskaną masę wlewamy na patelnię gdy ziemniaki powoli stają się miękkie (jeszcze zmiękną w trakcie dalszego smażenia). W tym momencie nie mieszamy nic żadną łyżką, czy łopatką. Przykrywamy pokrywką i dusimy na małym ogniu dopóki jajka się nie zetną. W tym momencie mamy 3 możliwości.
1. Obracamy omlet (ja zawsze wykładam omlet na dużą deskę, po czym znów wrzucam na patelnię tylko drugą stroną)
2. Wstawiamy patelnię do piekarnika.
3. Rezygnujemy z dalszej zabawy i wykładamy na talerz.
Ważne jest, by produkty które podsmażamy nie przywierały do patelni, bo nie uda nam sie fritatty obrócić, ani w całości wyłożyć na talerz. Nie przesadzamy więc z ogniem, ani nie używamy namiętnie porysowanych metalowym narzędziem patelni.
Dziękuje, dobranoc.

sobota, 16 lipca 2011

Tagliatelle w sosie śmietanowym z łososiem i pietruszką



    No dobra, dodawanie przepisów bezpośrednio po imprezie nie jest może najlepszym pomysłem, ale przynajmniej nie mam już wymówek do odkładanie tego na później. Makaron z łososiem serwują w większości włoskich knajp. Jest on banalnie prosty (w zasadzie to chyba nie przychodzi mi do głowy makaron który nie byłby prosty;).
    Zdjęcie wiele nie oddaje, ale było robione w pośpiechu. Chciałem się przede wszystkim przełamać i dodać w końcu jakiś przepis.
    Do przyrządzenia porcji na 2 osoby potrzebujemy:

- 100 g. łososia wędzonego
- 200-250 g. makaronu tagliatelle
- 2 ząbki czosnku
- pół pęczka pietruszki
- 1 opakowanie Ramy Creamfine
- sól, pieprz

    Posiekany czosnek przesmażamy na oliwie na średnim ogniu, dorzucamy posiekaną pietruszkę, a po chwili łososia. Po około 30 s. zalewamy wszystko śmietaną. Dusimy kilka minut, doprawiamy solą pieprzem. Gotowe !

VIVA la pasta! 2

poniedziałek, 4 lipca 2011

O tym dlaczego od dawna nie było nic i kiedy będzie coś.

    Prawie tydzień po ostatnim egzaminie w końcu udało mi się zebrać do jakiegoś wpisu. Chciałbym napisać, że teraz będę dodawał przepisy dużo częściej, niestety, remont mieszkania trochę mnie powstrzyma. Na pewno jednak przepisy będą się pojawiać częściej niż przez ostatnie 2 miesiące. Jest kilka rzeczy które od dawna chciałem dodać, czyli : tradycyjne risotto i carbonara, pizza na cienkim cieście, "firmowe" polędwiczki po peruwiańsku. Te przepisy są moim celem na najbliższy czas. Chodzą też za mną mięsa faszerowane szpinakiem i jakimś serem pleśniowym (które zostały zaserwowane na moim balu absolutoryjnym;), więc też coś takiego spróbuję stworzyć. Pewnie w międzyczasie pojawią się jeszcze zupełnie inne rzeczy, tymczasem jednak odpoczywam po 2-miesięcznej sesji, wyprowadzce ze Szczecina poprzedzonej awarią samochodu w połowie drogi na ostatni egzamin i załatwianiem papierkowych spraw. Zbieram siły na kolejne załatwianie i "wprowdzkę" do Poznania :].

wtorek, 7 czerwca 2011

Linguine w sosie z pomidorów z boczkiem i ostrą papryczką

   

     Prosty, w miarę szybki przepis, w sam raz na sesję. Linguine to takie spaghetti tylko spłaszczone. W zasadzie to samo, a od razu brzmi jak coś bardziej wykwintnego ;).
     Jest jeden bezwzględny warunek: dobre pomidory ! Można już dostać nasze gruntowe, które będą się nadadzą. Ja używam pomidorów Pelati firmy Cirio, są bezkonkurencyjne. Podaję proporcję na 2 osoby:

- 200-250 g makaronu Linguine
- 1 puszka pomidorów
- 100-150 g dobrego wędzonego boczku. Pokusiłbym się nawet o Pancettę, ale to może jak już nie będę studentem ;)
- 2 ząbki czosnku
- 1 ostra papryczka (ja używam suszonych)

     Boczek rzucamy na suchą patelnie. Jeśli jest bardzo chudy to dodajemy nieco oliwy. Dodajemy posiekany czosnek, papryczkę i dusimy około 10 min na małym ogniu. Po tym czasie dodajemy zmiksowane pomidory, doprawiamy solą i pieprzem, dusimy. Ja zazwyczaj sosy z pomidorów duszę około 40 min, tym bardziej w tym przypadku - im dłużej tym lepiej.

wtorek, 10 maja 2011

Klasyczny Burger

   

    Przepis i zdjęcie zrobiłem już dość dawno temu, jakieś półtora miesiąca, więc teraz będzie już bez zbędnego rozpisywania się. Skorzystałem z przepisu Makłowicza. Można dodać również inne przyprawy według uznania. Z takiej ilości wyjdzie nam około 6-8 burgerów.

- 500g dobrej mielonej wołowiny. Jeśli mamy taka możliwość to najlepiej kupić w kawałku i poprosić o zmielenie.
- 1 łyżka sosu worcestershire
- kilka kropel tabasco
- 1 cebula
-  pieprz.
- dodałem również łyżkę musztardy i łyżeczkę kuminu

    Siekamy cebulę i łączymy wszystkie składniki. Dodajemy łyżkami wodę, tyle ile wchłonie mięso. Burgery formujemy mokrymi rękami. Mięsa nie solimy, ewentualnie, jeśli ktoś naprawdę musi, to można posolić tuż przed podaniem. Mięso smażymy po 3-4 minuty z jednej a następnie z drugiej strony na dość mocnym ogniu. Tutaj musimy nabrać trochę wprawy by wysmażyć mięso tak jak nam odpowiada.
    Do podania zdecydowanie najlepsza jest opieczona Ciabatta. W trakcie smażenia na mięso można położyć kawałek sera, lub dodać podsmażony plasterek boczku. Do dopełnienia kompozycji idealna jest sałata, korniszony, czerwona cebula oraz sos barbecue.

czwartek, 5 maja 2011

Tortellini z sosem pomidorowo-śmietanowo-pietruszkowym

   

     No dobra, czas na jakąś aktualizację. Problem w tym, że dziś napisanie czegoś logicznego i składnego przychodzi mi z trudem. Dlatego właśnie ostatnio nic tu się nie dzieje, mimo że parę ciekawych rzeczy ostatnio przyrządzałem.
     Po dość długiej przerwie świąteczno-weekendowo-majowej, doszło do sytuacji gdy już na prawdę nie miałem ochoty widzieć na talerzu po raz kolejny grilowanej karkóweczki, peklowanego schabu czy pieczonej polędwiczki. Mówiąc krótko - przegiąłem z mięchem. Tak też właśnie, robiąc ostatnio zakupy, omijając zręcznie lodówki z mięsem, przypomniało mi się o tym prostym makaronie.
     Pierwotnie w przepisie był makaron penne, tortellini jednak pasują równie dobrze. Ja użyłem nadziewanych serem. Do przygotowania porcji na 2 osoby potrzeba:

- 250 gram tortellinie (zazwyczaj jest to jedno opakowanie)
- pół słoiczka koncentratu pomidorowego (6-7 łyżeczek)
- 2 ząbki czosnku
- ok. 300 g śmietany kremówki (30%)
- pęczek pietruszki
- 2-3 łyżki tartego twardego sera (w marketowych lodówkach imitują parmezan;)
- sól/pieprz

Najlepiej zacząć od gotowania makaronu, zajmie to pewnie około 12 min, w tym czasie możemy przygotować sos. Na niewielkiej ilości oliwy przesmażamy utarty czosnek na niedużym ogniu. Dodajemy koncentrat i również chwilę smażymy. Następnie wlewamy i dokładnie mieszamy śmietanę, aż uzyskamy gładki sos. Doprawiamy solą, pieprzem oraz dodajemy parmezan. Gotujemy jeszcze 2-3 minuty. Na koniec dodajemy posiekaną pietruszkę i chwilę po tym do sosu wrzucamy ugotowany makaron. Sos stygnie dość szybko, więc warto podać np. w rozgrzanych naczyniach.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Kawa



     Panie i panowie, nieubłaganie nadchodzi sesja ostateczna. W związku z tym przez najbliższe 2 miesiące przepisy będą się pojawiać sporadycznie. Za to w lipcu wszystko nadrobię, jest wiele rzeczy które, od dawna chciałem przygotować, tylko jakoś ciągle czasu brakowało.
     Co do samej kawy, to najlepsza jest świeżo parzona, najlepiej jeszcze do śniadania na na tarasie o jakiejś przyzwoitej godzinie.. ale na to muszę poczekać do świat. Szkoda, że na co dzień, pita głównie po to, żeby nie zasnąć traci nieco swego uroku.
     Tymczasem, wyłączcie fejsbuka, wyłączcie kwejka, demotywatory, wyłączcie pudelka i idźcie się uczyć ! Dziękuję. Dobranoc.

wtorek, 12 kwietnia 2011

Fish & Chips



     Bardzo prosty przepis, który również bardzo mocno kojarzy mi się z Amsterdamskimi knajpami. Bardzo proste i smaczne. Można użyć praktycznie dowolnej ryby, u mnie jest to zazwyczaj sola. Ziemniaki w postaci jaka odpowiada nam najbardziej - ja wybieram mniej tłuste pieczone. Obowiązkowo podawać należy w zestawie z piwem ;).
     Co do samej panierki na pewno jeszcze poeksperymentuję, np. z piwem, startą cebulą itp. Ten przepis jest zdecydowanie najprostszy i w sam raz gdy nie mamy za wiele czasu.

- 1 filet soli
- 1 zółtko
- 1-2 łyżki oliwy
- 1 ząbek czosnku
- oregano
- bułka tarta
- sól pieprz
- naczynie z olejem do głębokiego smażenia

Rybę wcześniej rozmrażamy, oprószamy solą, pieprzem. Oddzielamy żółtko od białka, mieszamy z oliwą, utartym czosnkiem, odrobiną oregano. Rybę obtaczamy w uzyskanej masie, a następnie w bułce tartej. Do smażenia najlepsza będzie frytkownica, ale równie dobrze sprawdzi się po prostu głęboka patelnia z większą ilością oleju (ok. 1-2cm wystarczy). Wrzucamy na rozgrzany olej, tak by ryba od razu zaczęła się smażyć - inaczej nasiąknie tłuszczem. Smażymy do uzyskania ładnej rumiano-brązowej (aż sam się zastanawiam czy na pewno znam taki kolor) barwy. Uzupełnieniem może być sos czosnkowy.

środa, 6 kwietnia 2011

Poor man's burrito



Co prawda z małym poślizgiem, ale w końcu przepis jest. Chciałem coś więcej napisać na temat samego burrito, tradycji itp., problem w tym, że zupełnie nie mam ostatnio czasu, żeby coś na ten temat poszukać. Sprawa ma się tak, że ten meksykański specjał praktycznie w każdym przepisie wygląda zupełnie inaczej. Pewnie w samym meksyku burrito też występuje w różnych odmianach. Jak już tam pojadę to na pewno to sprawdzę ;). Poor men burrito natomiast, to placek pszenny z farszem z fasoli i wołowiny. Na 2-3 osoby:

- tortille pszenne
- 250 g mięsa. Ja użyłem akurat wieprzowo-wołowego.
- 2 puszki czerwonej fasoli
- 1 mała puszka kukurydzy
- 2 łyżki świeżej pietruszki lub kolendry
- 2 łyżeczki majeranku
- pół łyżeczki oregano
- 1 łyżeczka ziaren kolendry
- łyżeczka kminu rzymskiego (nie kminku !)
- 1-2 łyżeczki pieprzu cayenne
- pół łyżeczki chilli
- 2 łyżeczki suszonej cebuli
- 3 łyżki przecieru pomidorowego
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku

Wszystkie przyprawy mieszamy w moździerzu, dodajemy 1-2 łyżki oliwy i mieszamy z mięsem. Doprawiamy solą i pieprzem. Fasolę rozgniatamy na puree (można dodać trochę wrzątku, będzie łatwiej). Mięso podsmażamy, dodajmy posiekany czosnek, pokrojoną w paski cebulę, kukurydzę i pietruszkę. Dusimy 5 minut, dodajemy przecier. Po kolejnych kilku minutach dodajemy rozgniecioną fasolę i trochę wody (farsz musi być gęsty). Dusimy jeszcze około 10 minut. Farsz podajemy z tortillami pszennymi, startym żółtym serem i kwaśną śmietaną.

niedziela, 3 kwietnia 2011

Gdzie te przepisy.. ?

   Weekend dla mnie był dość urozmaicony kulturalnie. Zrobiłem parę ciekawych rzeczy, których przepisy muszę koniecznie dodać. Niestety jednak nie porobiłem zdjęć, więc będą musiały poczekać do następnego razu. Największym problemem jest moje aktualne mieszkanie, w którym cholernie trudno wykonać ciekawe zdjęcie. Na szczęście w lipcu się to zmieni.
   Zarzekałem się, że dodam przepis na jakąś sałatkę z książki z poprzedniego posta.. no cóż.. może za 2 tygodnie ;). Zrobiłem za to dużo ciekawsze rzeczy, na które przepisy na pewno się tu pojawią:
1. Kotleciki mielone z kurczaka z fetą i pietruszką - zabrakło mi pomysłu jak zrobić zdjęcie kotletów, które, jak to kotlety - same w sobie wyglądem nie urzekają. No i głodny strasznie byłem. 
2. Frittata - jak na złość po raz pierwszy przywarła mi do patelni i złośliwie rozpadła się przy obracaniu.
3. Burrito - w tym przypadku akurat zdjęcie zrobiłem i przepis dodam, pewnie jutro lub we wtorek. 

wtorek, 29 marca 2011

Książka: Sałatki z całego świata...

...na przystawkę, jako dodatek lub samodzielne danie - pyszne, urozmaicone, wykwintne. Tak brzmi pełny tytuł książki kucharskiej którą dziś udostępniam.
Rehabilituję się w ten sposób za brak nowych przepisów od pewnego czasu. Wynika to z braku czasu i torby jedzenie którą ostatnio przywiozłem z domu (czego za zwyczaj nie robię - pkp nie jest przyjazne większym bagażom ;).
Książka jest już niestety niedostępna w księgarniach, jakiś czas temu przeszukałem za nią pół internetu, niestety bezskutecznie. Na szczęście pozostaje jeszcze forma e-booka. Pozycja godna polecenia, przepisy są pogrupowane tak jak w tytule, szczegółowo opisane wraz z wartościami odżywczymi i czasem przygotowania. Tutaj muszę się przyznać - mam ją od 2 lat, mimo to ani razu z niej nie skorzystałem... i to jest moja misja na weekend. Odwiedzi mnie moja kobieta, więc to mnie zmotywuje do przygotowania czegoś ciekawego.


link: Sałatki z całego świata

czwartek, 17 marca 2011

Kurczak w cieście kokosowym z sosem chilli


Bardzo ciekawe połączenie do którego dawno nie wracałem. Przepis jest prosty, a danie samo w sobie może zrobić wrażenie. Nie jest też tak słodkie jak mogłoby się wydawać. Na 2 osoby:

- ryż
- 2 filety z kurczaka
- 1-2 łyżki sosu sojowego
- słodki sos chilli Tao-Tao
- 1 łyżka miodu
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 3 łyżki mąki pszennej
- 3 łyżki wiórków kokosowych
- 1 jajko
- woda gazowana
- sól, pieprz

Kurczaka wcześniej kroimy na kawałki, zalewamy sosem sojowym i odstawiamy do lodówki. Mąkę jajko, wodę i wiórki mieszamy na gładką masę, powinna być dość gęsta, dlatego też sami musimy wyczuć ile dodać wody. Na patelni rozgrzewamy dość sporą ilość oleju, około 0,5 cm i smażymy kawałki kurczaka zamoczone w cieście. W małym garnku podgrzewamy sos chilli dodając do niego łyżkę miodu.

poniedziałek, 14 marca 2011

Ryba w sosie śmietanowo-koperkowym


Podobno jakiś post ostatnio był, musi być więc jakaś rybka ;). Do przepisu użyłem Soli - ryba podobna do Pangi, z tą różnicą, że ta naprawdę jest rybą, a nie tylko ją udaje. Na jedną osobę:

- kawałek rozmrożonej ryby
- sól, pieprz, ew. vegeta
- mąka
- 3 łyżki posiekanego koperku
- 100 ml śmietany kremówki
- ew. ząbek czosnku i suszona cebula.

Rybę oprószyć solą, pieprzem lub vegetą, obtoczyć w mące. Smażyć na maśle lub oliwie. Smażymy po 2-3 minuty z obu stron , odsączamy na ręczniku papierowym. Na tą sama patelnie wlewamy śmietankę (ew. wcześniej podsmażamy czosnek), dodajemy koperek, suszoną cebulę i dusimy jeszcze 3 minuty.

sobota, 12 marca 2011

Ryż z groszkiem i pietruszką


Jest to jedno z tych dań, które lepiej najpierw spróbować, a później przeczytać przepis. Dlaczego ? Dlatego, że podstawą przepisu jest keczup, co samo w sobie zapowiada, że szału nie będzie. A jednak, jest bardzo smaczne. Potrzebować będziemy:

- 2 woreczki ryżu
- pół słoiczka łagodnego keczupu Kotlin (ten nadaje się najbardziej)
- 2 ząbki czosnku
- 1 cebula
- kostka rosołowa (rozpuszczona w połowie szklanki wrzątku)
- łyżka oliwy
- pół puszki groszku
- pęczek pietruszki

Ryż gotujemy i odcedzamy. Następnie mieszamy go z podduszoną wcześniej cebulą i czosnkiem, keczupem, bulionem. Dodajemy łyżkę oliwy, pietruszkę oraz groszek. Opcjonalnie możemy dodać łyżkę masła i łyżeczkę curry.

czwartek, 24 lutego 2011

Spaghetti Bolognese


Kuchnia włoska jest jedna z moich ulubionych. Jest prosta i smaczna. Praktycznie nie używa się tam przypraw, a jedynie aromaty, pewnie dlatego tak lubię włoskie dania. Spaghetti to, jest dość klasyczne, myślę , że całkiem bliskie prawdziwemu włoskiemu spaghetti (o ile w ogóle jest coś takiego jak jedno jedyne prawdziwe włoskie spaghetti). Na pewno jednak pasuje do zasady stosowania aromatów a nie przypraw. Do przygotowania porcji na 2 osoby będziemy potrzebować:

- 250g spaghetti (pół paczki)
- 250 g mielonego mięsa (ja używam wołowo-wieprzowego)
- puszka dobrych pomidorów (lub nasze polskie pomidory w sezonie. Poza sezonem nie polecam używania świeżych pomidorów, sos będzie kwaśny i bez smaku)
- 1 niewielka cebula
- 2 ząbki czosnku
- kilka listków bazylii
- parmezan
- sól, pieprz
- oliwa
- ew. marchewka, pietrzuszka, koper włoski oraz wytrawne czerwone wino (np. chianti)

Cebulę siekamy drobno, czosnek ucieramy i dusimy razem na oliwie na małym ogniu przez około 10 min. Dobrze poza cebulą i czosnkiem dodać również inne warzywa, np .kawałek startej marchewki, pietruszki. Uduszone warzywa przekładamy do oddzielnego naczynia a na patelni obsmażamy mięso (solimy i pieprzymy). Po 3-4 minutach dodajemy warzywa do mięsa. W tym momencie możemy dodać ok. pół szklanki wina i tak dusić aż wino się zredukuje. Następnie dodajemy zmiksowane wcześniej pomidory i od tego momentu dusimy co najmniej 30 min. Na koniec doprawiamy do smaku solą i pieprzem, dodajemy nieco parmezanu, listki bazylii i dusimy jeszcze 1-2 minuty.

sobota, 19 lutego 2011

Sałata z dresingiem z octem z czerwonego wina


Sałatkę dobieramy według własnych upodobań. Ja użyłem mieszanki sałat. W planie były też oliwki i czerwona cebula, ale.. ostatecznie o nich zapomniałem. Ilość dresingu starcza na 2-3 porcje jak ta wyżej.

- 1/3 szklanki oliwy z oliwek
- 3 łyżki octu z czerwonego wina (ew. może być balsamiczny)
- łyżeczka gruboziarnistej musztardy
- łyżeczka suszonego oregano
- 1-2 łyżki parmezanu
- sól, pieprz

No i mieszamy ;)

czwartek, 17 lutego 2011

Kurczak w pietruszce i czosnku


W ostatnim czasie jedno z moich ulubionych dań. Co potwierdza tylko regułę, że im prosta kuchnia tym smaczniejsza. Na 2 osoby:

- 2 filety
- 1 lub 2 pęczki pietruszki
- 3 ząbki czosnku
- mąka
- mielona papryka
- sól, pieprz
- oliwa
- 2 łyżki masła

Kuraka kroimy na kawałki, obtaczamy w mące wymieszanej z solą pieprzem i papryką (1 łyżeczka) i smażymy na mocno rozgrzanej oliwie. Po około 3 minutach dodajemy posiekaną pietruszkę, utarty czosnek oraz masło. Całość kilkakrotnie podrzucamy tak by kurczak obtoczył się w ziołach i smażymy jeszcze minutę.

środa, 16 lutego 2011

Zupa krem z zielonego ogórka


Parę dni temu przypomniało mi się o tej zupie. Nie jadłem jej już dawno, a jest to jedna z moich ulubionych. Bardzo łatwa w przygotowaniu i obowiązkowo trzeba spróbować.

- 1 litr bulionu z kurczkaa
- 3 duże ogórki zielone, obrane
- 1 serek topiony śmietankowy
- 1 serek topiony z cebulą i szczypiorkiem (można użyć dwóch takich samych)
- pęczek koperku (koniecznie świeży)
- ew. suszona cebula

Ogórki kroimy na spore kawałki wrzucamy do bulionu i gotujemy parę minut. Tutaj musimy zdecydować jak najwygodniej będzie nam je zmiksować - możemy zrobić to oddzielnie, lub od razu wraz z serkami w garnku.  Następnie dodajemy koperek, doprawiamy do smaku i gotujemy jeszcze 10-15 minut na wolnym ogniu.

wtorek, 15 lutego 2011

Brokuły zapiekane w beszamelu


Najważniejszy jest tu przepis na sam beszamel, warzywa możemy dowolnie zmieniać/mieszać (np. dodać kalafior czy bruskelkę).
Brokuła rozdrabniamy na różyczki, podgotowujemy ok. 10 min. w osolonym wrzątku (z dodatkiem łyżeczki cukru). Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła i mieszamy z 2 łyżkami mąki, wyrabiając gładką masę. Najlepiej jeśli po dodaniu mąki zdejmiemy patelnie z ognia, tak by nie przypalić mąki. Im ciemniejsza będzie zasmażka tym ciemniejszy i bardziej gorzki wyjdzie nam sos. Dalej podgrzewając dodajemy stopniowo ciepłe lub letnie mleko (250 ml lub więcej) ciągle mieszając. Sos do pewnego momentu będzie dość szybko gęstnieć. Dodajemy sól, pieprz, odrobinę gałki muszkatołowej. Do zapiekania najlepszy będzie sos o nieco mniejszej gęstości. Zalewamy nim brokuły i pieczemy 15-20 minut w 180 stopniach, do momentu zarumienienia dania.
Na wierzch możemy również według upodobania dodać różne sery.

niedziela, 13 lutego 2011

Suwlaki


Porcja na 2 osoby:

- 300g. wieprzowiny (schab, karkówka)
- 2 łyżki czerwonego octu winnego (ew. może być balsamiczny)
- łyżeczka rozgniecionych nasion kolendry
- 2 listki laurowe
- łyżeczka oregano
- mała cebula starta na tarce
- oliwa

Mięso kroimy na nieduże kawałki. Składniki marynaty mieszamy, dodajemy mięso i odstawiamy do lodówki na parę godzin. Kawałki mięsa nakłuwamy na zamoczone wcześniej patyczki, smażymy na grillu, lub patalni do grillowania.

wtorek, 8 lutego 2011

Noodle Wok-2-Walk


Ostatnio popularne stają się kanjpki sprzedające chińszczyznę w pudełkach. W Amsterdamie na co drugiej ulicy można spotkać właśnie Wok-2-Walk i właśnie tam dowiedziałem się jak takie noodle przyrządzić. W Polsce jeszcze nie miałem okazji próbować chińczyka w pudle, ale myślę, że smakuje dość podobnie.
Na porcję dla 3 osób będziemy potrzebować:

- 3 filety
- 200 gram noodli (można je teraz dostać praktycznie w każdym markecie)
- 1 mała papryka
- 1 mała pietruszka
- 1 mała marchewka
- 1 czerwona cebula
- 1 pomidor
- 1-2 ząbki czosnku
- opcjonalnie: co nam wpadnie w ręce: grzyby mun, pędy bambusa itp.
- 2 łyżki sosu sojowego słodkiego (+2 łyżeczki do kurczaka)
- 2 łyżki sosu ostrygowego
- 1 łyżka octu balsamicznego
- 1/4 szklanki wody lub bulionu

Kurczaka oczyszczamy, oprószamy solą, pieprzem i marynujemy w 2 łyżeczkach sosu sojowego. Paprykę, pomidora, czosnek i cebulę kroimy na paski, marchew i pietruszkę na słupki. W miedzy czasie przygotowujemy noodle, według instrukcji na opakowaniu. Rozgrzewamy 1-2 łyżki oleju na mocnym ogniu (najlepiej specjalny do woka), wrzucamy warzywa, smażymy przez około 5-6 minut - zależnie czy chcemy by były bardziej miękkie czy twarde. Po tym czasie zmniejszamy ogień dodajemy sos sojowy, ostrygowy, ocet, wodę i chwilę dusimy. Dodajemy makaron, zostawiamy na bardzo małym ogniu. W tym czasie smażymy filety na mocno rozgrzanym oleju.

niedziela, 30 stycznia 2011

Panierowany kurczak z dipem serowym


Obudziłem się dziś na niewielkim kacu, z silnym postanowieniem dodania jakiegoś przepisu. Korzystając z powrotu do domu pobuszowałem w kuchni i znalazłem parę ciekawych rzeczy, o które raczej ciężko w  moim studenckim mieszkaniu (i nie mam tu na myśli kurczaka;). Niestety myśląc trochę wolniej niż normalnie okazało się to znacznie trudniejsze niż się spodziewałem. W końcu udało mi się stworzyć coś takiego.

Kurczak:
- 1 filet
- 2 zółtka
- bułka tarta
- 2 ząbki czosnku
- oregano
- papryka słodka
- oliwa
- sól, pieprz

Kurczaka kroimy na 5cm paski, mieszamy z przyprawami, startym ząbkiem czosnku, łyżką oliwy. Oddzielamy dwa żółtka, dodajemy 1 łyżkę oliwy i jeden starty ząbek czosnku. Kawałki kurczaka obtaczamy najpierw w jajku, później w bułce tartej i smażymy 3 minuty na głębokim oleju.

Dip serowy:
- 100 g sera cheddar
- 3 łyżki masła
- 2 łyżki mąki
- szklanka mleka
- pieprz cayenne
- papryka słodka
- gałka muszkatołowa
- sól, pieprz

W garnku roztapiamy masło, dodajemy mąkę i przygotowujemy zasmażkę. Smażymy 2-3 minuty, aż uzyskamy ładny rumiany kolor. Stopniowo dolewamy mleko, cały czas mieszając. Doprawiamy, uważając z gałką muszkatołową - ma bardzo mocny aromat, więc dajemy tylko odrobinę. Dodajemy starty ser, mieszamy i dusimy jeszcze 5-10 minut aż ser się roztopi.

Taki Dip nadaje się nie tylko do kurczaka, ale też do innych mięs, pieczonych ziemniaków czy nawet nachosów.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Enchilada z kurczakiem



Opiszę po kolei każdy z etapów przygotowania, ponieważ musimy oddzielnie przygotować sos, nadzienie i tortille.

Tortille pszenne - 6 sztuk

Sos:

- 1 pełna szklanka sosu pomidorowego (zmiksowane pomidory z puszki)
- 1 posiekana cebula
- 2 starte ząbki czosnku
- pół szklanki startego żółtego sera (jeśli bawimy się na bogato to najlepiej cheddar;)
- 1 łyżeczka papryki słodkiej
- 1/4 łyżeczki kminu rzymskiego
- 1/4 łyżeczki oregano
- 1/2 łyżeczki chilli
- sól, pieprz

Cebulę i czosnek podsmażamy na oliwie na wolnym ogniu przez 5-10 min. Dodajemy sos i przyprawy. Kilka minut przed podaniem dodajemy ser.


Nadzienie:

- 500 g kurzych cyców
- pozostała część sosu pomidorowego (z pomidorów z puszki)
- 1 mała cebula, posiekana
- 1 starty ząbek czosnku
- 3 łyżki kwaśnej śmietany
- 1 szklanka startego sera
- 1 łyżeczka papryki słodkiej
- 1/4 łyżeczki kminu rzymskiego
- 1 litr bulionu
- sól, pieprz

Piersi oczyszczamy, kroimy na 2-3 kawałki, wrzucamy do bulionu, gotujemy na małym ogniu ok. 15 minut. Następnie odsączamy, kroimy drobno. Na patelni podsmażamy cebulę i czosnek, dodajemy kurczaka i po chwili sos pomidorowy i przyprawy. Na koniec dodajemy ser i śmietanę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Nadzienie zawijamy w tortille, układamy w naczyniu żaroodpornym i zalewamy przygotowanym sosem. Zapiekamy 10-15 min w temp 180 stopni.

sobota, 22 stycznia 2011

Stek wieprzowy po kowbojsku


Wbrew pozorom nie jest to kuchnia amerykańska, a czeska, wniosek z tego taki, że u naszych południowych sąsiadów jest nie tylko dobre piwo, legalne narkotyki, ale także kowboje ! ;). A tak całkiem serio, to jest to danie, które przy okazji wypadu na narty zjadłem kiedyś w knajpie (nakarmić Czesi też potrafią!). Stąd też nazwa dania - pod taką nazwą figurowało w menu. Myślę, że sam bym na nią nie wpadł ;). Na danie dla 2 osób potrzebować będziemy:

- 2 kawałki wieprzowiny (schab lub szynka) o grubości około 1,5 cm.
- 2 plastry wędzonego boczku po ok. 0,5 cm.
- 4 ząbki czosnku
- 1 cebulę
- puszkę czerwonej fasoli
- 3 łyżki keczupu pikantnego
- 1 łyżkę sosu worchestershire (opcjonalnie)
- chilli
- oregano
- sól, pieprz
- oliwa

Mięsa nacieramy 2 utartymi ząbkami czosnku, oprószamy chilli, pieprzem, oregano (najlepiej przygotować kilka godzin wcześniej). Nie rozbijamy. Pozostałe 2 ząbki czosnku i cebulę siekamy, podsmażamy na oliwie na małym ogniu przez 5-10 min, dodajmy puszkę odsączonej fasoli, 3 łyżki keczupu (wiem, że keczup w przepisach nie zachęca, ale w tym przypadku nadaje naprawdę ciekawy smak), sos worchestershire. Całość dusimy na małym ogniu, do momentu aż uporamy się z mięsem. Na suchą patelnie rzucamy przygotowane plastry boczku i obsmażamy je z obu stron (jeśli jest potrzeba to dodajemy nieco oliwy). Następnie rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy na średnim ogniu i układamy na niej mięso. Smażymy po 3-4 minuty z każdej strony. Steki solimy już na patelni, najpierw z jednej strony, po 3-4 min. z drugiej.

Pieczone ziemniaki po kowbojsku

Zdjęcia nie dodaję, ponieważ robiłem te ziemniaki jako dodatek do innego dania a specjalnie nie chciało mi się wykonywać dwóch zdjęć (bo jakby nie patrzeć to jedzenie wtedy stygnie;). Poza tym to zdjęcie ziemniaków pieczonych już było a te specjalnie się wyglądem nie różnią ;).

- 6 niewielkich ziemniaków
- 2-3 łyżki oliwy
- łyżeczka musztardy
- płaska łyżeczka pietruszki
- łyżeczka czosnku
- łyżeczka słodkiej papryki
- 1/4-1/2 łyżeczki chilli

Ziemniaki pozostawiamy w skórkach, kroimy na ćwiartki. Pozostałe składniki mieszamy, dodajemy ziemniaki i dokładnie obtaczamy w marynacie. Pieczemy 15-20 minut w 200 stopniach z termoobiegiem w naczyniu z uprzednio rozgrzaną oliwą. Trzeba co jakiś czas do nich zajrzeć i najlepiej próbować kiedy będą gotowe.