czwartek, 11 listopada 2010

Zupa cebulowa



Po 3 tygodniach bezczynności w końcu udaje mi się coś wrzucić. Myślę, że teraz będę dodawał przepisy nieco częściej (w końcu skończyło mi się jedzenie przywiezione z domu;). W następnej kolejności wrzucę przepisy na pesto (zaczynamy hodować bazylię), i coś z kuchni meksykańskiej.
Co do zupy cebulowej to już od dawna myślałem o dodaniu tego przepisu. Jest to jedna z moich ulubionych zup, która odkryłem przed ubiegłorocznymi świętami. Jej smak jest zupełnie inny niż można by było się spodziewać - nie jest w ogóle ostra, dzięki różnym rodzajom cebul ma słodki bogaty aromat. Poza tym idealnie nadaje się do rozgrzania w zimne dni. Do wykonania musimy zdobyć:

- 2 białe cebule
- 2/3 cebule czerwone
- 150 g pora
- 2 szalotki (spokojnie można je zastąpić dymkami, albo też użyć jedne i drugie - im więcej gatunków cebul tym lepiej)
- 3 ząbki czosnki
- kawałek masła
- ser cheddar (albo inny tłusty ser)
- czerstwe pieczywo
- sos worchestershire
- ok 1l wywaru (może być z kostki)
- sól, pieprz

Cebule i pora kroimy w paski, czosnek siekamy drobno lub wyciskamy. Wszystko razem wrzucamy do garnka razem ze sporą kostką masła i dusimy pod przykryciem co najmniej 30 min na bardzo małym ogniu Następnie przez 20 min dusimy bez przykrycia. Ważne jest aby nie skracać czasu przygotowania (wtedy cebula nie będzie wystarczająco miękka) ani jej nie przysmażyć. Po 50 min duszenia dodajemy 1L wywaru i gotujemy całość jeszcze parę minut. Pieczywo posypujemy serem, skrapiamy sosem worchestershire i zapiekamy, a następnie kroimy na grzanki. Alternatywnie, zamiast pieczywa, możemy po prostu wrzucić na dno naczynia porwane kawałki sera, który roztopi się w gorącej zupie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz