poniedziałek, 21 lipca 2014

eWinobranie ! :)

      Wiem, wiem. Regularność postów jest wręcz zatrważająca i na pewno nie jest moją mocną stroną. Powrotu do częstszych wpisów już pewnie nie będzie, bo najzwyczajniej w świecie - dorosłość mnie przerosła :) Brakuje czasu na spisywanie przepisów i bawienie się ze zdjęciami. Nie oznacza to jednak zupełnego końca bloga. Kiedyś się odgrażałem, że będziemy łączyć przepisy z winem i tego nadal się trzymam!
   
     Parę dni temu, po kilku miesiącach bojów, w końcu udało nam się ruszyć ze sklepem internetowym. W sklepie stacjonarnym już wcześniej były dostępne przepisy, które łączyły nasze wina z oryginalnymi włoskimi makaronami. Kontynuacją tego, będzie dział "Kuchnia i Wino" gdzie będziemy dodawać przepisy oparte m.in. na naszych produktach i winach. Gościnne występy obiecał mi nawet przyjaciel będący junior sous chef'em w dwugwiazdkowej restauracji Marcus Wareing w Londynie - więc na pewno będzie ciekawie :).

     Na ten moment mogę wam tylko polecić nasze wina i pozostałe produkty. Bo kto ma docenić ich dobrą jakość jak nie kucharze ? :) Sami jesteśmy testerami - co może z winem nie było łatwe - ale udało się i po prawie 9 miesiącach możemy z ręką na sercu powiedzieć, że próbowaliśmy 90% naszych win i za żadne nie musimy się wstydzić ! Szczerze polecam też makarony Morelli, w szczególności mój ulubiony truflowy - idealny do sosu z krewetek i pomidorów lub oryginalne toskańskie pici. Zresztą zachęcam do przekonania się samemu :)

     Jeśli natomiast nie do końca wiecie jakie wino lubicie, nie krępujcie się - piszcie, dzwońcie. Postaramy się dobrać wino tak by wam smakowało, a nie tak by was zniechęcić na dobre !







wtorek, 22 października 2013

Cebulowo-pomidorowa zupa z jajkiem w koszulce prosto z Madery



     Od ostatniego przepisu minęło już tyle czasu, że już średnio pamiętam jak to się robi. Więc bez zbędnego rozpisywania się - zupę trzeba spróbować. Potrzeba trochę cierpliwości. Mi przygotowanie zupy tym razem zajęło prawie dwa dni.. ale to akurat wynika z braku czasu. Niesamowicie aromatyczna potrawa, jak zresztą cała kuchnia Madery, która mnie zauroczyła. O samej wyspie powiem tylko, że jeśli macie okazję to jedźcie w ciemno. Przepięknie, przepysznie i w ogóle prze wszystko. Może poza lądowaniem. 

- 2 puszki całych pomidorów dobrej jakości
- 3 duże cebule pocięte w pióra 
- 4 duże ząbki czosnku obrane, rozgniecione nożem
- 1/2 - 1 szklanka passaty pomidorowej
- 7 szklanek (250ml) bulionu wołowego 
- 1 łyżka słodkiej papryki
- 1 łyżka cukru
- natka pietruszki
- czerstwe pieczywo
- sól, pieprz
- masło
- oliwa

     W dużym garnku rozgrzewamy masło, wrzucamy cebulę, solimy, smażymy na małym ogniu przez 15 min aż zmięknie. Dodajemy czosnek, paprykę w proszku, cukier podsmażamy 5 minut. Dodajemy pomidory i passatę, przykrywamy, dusimy 30 minut. Następnie ściągamy pokrywkę, gotujemy kolejne 30 minut. Dodajemy bulion, 2 łyżki masła, zagotowujemy i zmniejszamy ogień. Gotujemy kolejną godzinę. W międzyczasie przygotowujemy grzanki i jaja w koszulkach.

     Czerstwe pieczywo kroimy w kosteczkę. Wrzucamy na rozgrzaną patelnie, skrapiamy oliwą czosnkową, Prażymy na małym ogniu, często przewracając.

     Zagotowujemy wodę w garnku pod przykryciem. Jajko wbijamy do małego kubka/naczynia z którego następnie wlejemy jajko do wrzącej wody. Gdy woda już mocno się gotuje, zmniejszamy ogień do minimum, czekamy aż woda się trochę uspokoi, ściągamy pokrywkę, powoli jednym ruchem wlewamy jajo. delikatnie zwiększamy ogień. Po 2 minutach wyławiamy. (Warto podpatrzeć na jutubie, no i oczywiście próbować do skutku;)

     Na dno talerza wrzucamy grzanki, wlewamy gorącą zupę, na wierzch wykładamy jajo. Posypujemy pietruszką. 

     

czwartek, 26 września 2013

Winobranie, czyli uczymy się kultury picia wina. Dobrego wina.


     Od prawie roku na blogu cisza, ale spoko, nadszedł czas nieco o sobie przypomnieć. W związku z otwarciem naszej małego sklepu winiarskiego, postaram się by do większości przepisów pojawiło się dobrze dobrane winko. Pewnie też część przepisów powstanie z myślą o konkretnym winie.
     Jako kulinarna społeczność lubimy jeść dobrze, urozmaicajmy więc posiłki dobrym winem! :) Wchodzić, lubić, udostępniać! 





wtorek, 6 listopada 2012

Fasola z hiszpańską kiełbasą, chilli i czerwoną cebulą.



     Znów jesień, znów zapowiadałem więcej przepisów i znów były 2 miesiąca milczenia. Coś nie sprzyja mi ta pora roku. No cóż, w końcu znalazłem trochę czasu i pojawia się pierwszy od dawna przepis. Danie proste i szybkie ale świetne i ciekawe w smaku.

- 2-3 garście fasoli
- 100 g dobrej pikantnej kiełbasy (np. chorizo)
- 1 czerwona cebula
- 5 suszonych pomidorów
- suszona papryczka chilli
- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- kilka gałązek majeranku
- łyżka oliwy z oliwek
- 2-3 łyżki oleju z suszonych pomidorów
- 1 łyżka czerwonego octu winnego
- 1 łyżka masła
- sól, pieprz

     Fasolę płuczemy, zalewamy wodą, moczymy przez noc. Gotujemy na średnim ogniu. Gdy fasola zacznie mięknąć (40 min - godzina) dodajemy masło, szczyptę cukru oraz sól. Odcedzamy, osuszamy, odstawiamy na bok. Na oliwie przesmażamy pokruszoną papryczkę, dodajemy koncentrat a po chwili wrzucamy resztę składników (poza fasolą). Przesmażamy minutę na mocnym ogniu, cały czas mieszając. Dolewamy olej z pomidorów wymieszany i octem winnym. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Cannelloni nadziewane kurkami i kozim serem, zapiekane pod beszamelem.



     Pora na porządki w zalegających przepisach. Mam kilka zdjęć, które miałem zamienić w przepisy, ale jakoś ciągle brakowało czasu. Jako, że w niedziele wyjeżdżam, to do tej pory pojawi się pewnie kilka nowych postów. Z wakacji za to, wracam z garścią nowych przepisów z kuchni Hiszpańskiej i Francuskiej !.
     Widziałem kilka przepisów na podobne danie, postanowiłem jednak zrobić je po swojemu. Wyszłą porcja na 2-3 osoby.

- ok 30 dag kurek
- 200 g sera koziego pleśniowego (rolada)
- pół szklanki białego wytrawnego wina
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- posiekana gałązka rozmarynu
- makaron cannelloni (mi wyszło około 12 rurek)
- masło
- mąka
- mleko
- szczypta gałki muszkatołowej

     Kurki porządnie płuczemy, osuszamy. Rozgrzewamy odrobinę oliwy, przesmażamy cebulę. Dodajemy łyżkę masła, wrzucamy kurki, doprawiamy solą, pieprzem i dusimy 4 minuty. Dodajemy rozgnieciony i roztarty z solą czosnek. Po chwili wlewamy wino, redukujemy, aż pozostanie nam gęsty sos. Odstawiamy na bok, mieszamy dokładnie z kozim serem. Makaron podgotowujemy 2 minuty, tak by rurki nie zdążyły się spłaszczyć w wodzie. Nadziewamy, układamy w nasmarowanym oliwą naczyniu. Na patelni roztapiamy 2 łyżki masła, które rozcieramy z 2 łyżkami mąki (nie rumieniąc). Ciągle mieszając dodajemy porcjami mleko (w temp. pokojowej), do momentu aż sos przestanie coraz bardziej gęstnieć. Doprawiamy odrobiną gałki, solą, pieprzem. Zalewamy beszamelem, posypujemy porwaną mozarellą i zapiekamy około 15 minut, aż ser się zarumieni.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Najlepsza pizza w Poznaniu ? "Bar-a-boo", Poznań

     Jeśli do tej pory nie wiedzieliście gdzie zjeść genialną włoską pizzę w poznaniu, to mam dla was odpowiedź - Bar-a-boo. O tym miejscu wspominał mi już jakiś czas temu znajomy i przyznaję, że nie do końca wierzyłem, że jest tak dobra, bo przecież jakoś tak mało włosko brzmi. Tym bardziej, że wielokrotnie przechodziłem obok lokalu. Teraz żałuję, że nie odkryłem tego miejsca wcześniej. Lokal z ulicy wygląda naprawdę niepozornie i zupełnie nie zapowiada tego, co czeka nas w środku. Gdy już jednak skusimy się zajrzeć, to trafiamy do bardzo fajnie urządzonego miejsca, które łączy klimat włoskiej pizzerii z nowoczesną kawiarnią. Przejdźmy jednak do tego co najważniejsze - do pizzy. Jest tak rewelacyjna, że po pierwszym razie nie mogłem przestać o niej myśleć przez cały dzień. W związku z tym, oraz faktem, że pierwszy raz przyćmiony był dość silnym kacem - dnia drugiego wybrałem się upewnić, czy rzeczywiście było tak dobrze. Było nawet lepiej, pewnie też dlatego, że rozróżniałem już więcej smaków. Ciasto jest cieniutkie, dobrze wypieczone. Ilość składników idealna, nie tak jak to często bywa - nawalone wszystkiego po brzegi. Jest tyle ile powinno być. Składniki są dobrej jakości - dobre prosciutto, świeży parmezan, słodkie pomidory. Do pizzy podane są 3 oliwy smakowe - z czosnkiem, z bazylią, z papryczkami. Chwała niebiosom za brak sosu czosnkowego w menu ! Widok takiej pizzy upaćkanej sosem czosnkowym doprowadziłby mnie prawdopodobnie do płaczu. Keczup przemilczę. Tylko i wyłącznie dobra oliwa. Dużo dobrej oliwy. W menu znajdziemy też makarony, sałatki, przystawki. Widząc dbałość o szczegóły i serce jakie wkładają właściciele w to miejsce, w ciemno zamówiłbym jakiekolwiek danie z karty. Coś mi jednak mówi, że przy następnej wizycie, ciężko będzie mi wybrać cokolwiek poza pizzą. Jeśli nie przekonuje kogoś pyszna pizza i świetny klimat, to dodatkowo kuszące są ceny. Przy tak dobrych składnikach, jak na poznań są wręcz bardzo niskie. Myślę, że dzięki temu , wraz z początkiem roku akademickiego Bar-a-boo przeżyje studenckie oblężenie. Mam też nadzieje, że jak za jakiś czas odwiedzę ten lokal, to nic się nie zmieni i nadal będzie to miejsce gdzie najważniejszy jest włoski klimat i świetna jakość potraw. I nie będzie sosu czosnkowego.

Strona Bar-a-boo

środa, 15 sierpnia 2012

Tortilla z kurczakiem, grillowaną papryką i pikantnym pomidorowym sosem.



     Kolejny z dość szybkich obiadów, ale już nieco bardziej kaloryczny zestaw niż poprzednia tortilla. Przy tych proporcjach wyszła mi porcja na 2-3 osoby, ale ilość składników zależy tak naprawdę od tego jak duże mamy placki i jak dużo uda nam się w środku upchać ;)

- 3 tortille
- 1 duży filet
- 1 papryka
- 120 g boczku wędzonego
- puszka pomidorów
- suszona papryczka bez pestek
- 50-100 ml bulionu lub czerwonego wina
- 1 cebula
- mozarella
- sałata

     Fileta obtaczamy w paście z kostki drobiowej, oliwy i dużej ilości słodkiej i ostrej papryki, odstawiamy na 15 minut. Na rondlu smażymy na mocnym ogniu boczek, na ostatnie 2 minuty dodając posiekaną cebulę, odkładamy do innego naczynia. Na patelnie wlewamy bulion lub wino i redukujemy na dużym ogniu. Dzięki temu, wszystko co przywarło do patelni zostanie w sosie i da nam więcej aromatu. Dodajemy zmiksowane pomidory, doprawiamy solą, pieprzem. Dorzucamy całą papryczkę, gotujemy 20 minut. Paprykę kroimy w paski, skrapiamy oliwą i grillujemy razem z kurczakiem. Tortillę smarujemy sosem, nakładamy boczek, kurczaka, paprykę i odrobinę sałaty oraz porwaną mozarellę. Ciasno zawijamy, układamy na chwilę na grillu.